Newsroom
W Newsroom publikujemy najnowsze informacje na temat nadchodzących wydarzeń oraz nominacji i wręczenia nagród Lider ERM. Tutaj masz dostęp do najważniejszych informacji z pierwszej ręki.
W Newsroom publikujemy najnowsze informacje na temat nadchodzących wydarzeń oraz nominacji i wręczenia nagród Lider ERM. Tutaj masz dostęp do najważniejszych informacji z pierwszej ręki.

Zapraszamy na fascynujący wywiad z Moniką Bieszk, dyrektorką ds. Personalnych i Zrównoważonego Rozwoju w firmie DOT2DOT. Pani Monika otrzymała prestiżowy tytuł Lidera ERM za zastosowanie zaawansowanego modelu zarządzania ryzykiem na poziomie operacyjnym i strategicznym w organizacji.
Pani Monika wyraziła zgodę na udzielenie nam unikalnego wywiadu, w którym opowiedziała o sukcesie wdrożenia systemu zarządzania ryzykiem w DOT2DOT. Podzieliła się swoimi doświadczeniami, wyzwaniami, jakie napotkali, oraz rozważanymi korzyściami, które towarzyszyły temu procesowi. Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z materiałem.
Firma DOT2DOT w ostatnich latach przechodziła bardzo duże zmiany w biznesowym i organizacyjnym aspekcie. Związane to było z przekształceniem trzech dotychczas niezależnych firm, zlokalizowanych w trzech miejscach w Polsce w jedną – w Spółkę DOT2DOT SA.
Dla pracowników był to czas wytężonej pracy, zmiany myślenia o biznesie i procesach, w tym również zmiany podejścia do kwestii zarządzania ryzykiem. Aspekt analizy ryzyka był wpisany w strategię biznesową i zrównoważonego rozwoju DOT2DOT i komunikowany wcześniej jako element niezbędny do pełnego i dojrzałego zarządzania Spółką. Przygotowywaliśmy pracowników do tego procesu.
System zarządzania ryzykiem wg podejścia, które zastosowaliśmy, obejmuje wiele obszarów z tego zakresu. Jest to powiązane również z wdrażaniem strategii zrównoważonego rozwoju wraz z elementami ESG (Environmental, Social, Governance).
Wdrożenie elementów zarządzania ryzykiem zaczęliśmy od stworzenia Planu Ciągłości Działania (Business Continuity Plan), następnie oceniliśmy ryzyko w kwestiach związanych z RODO i przeszliśmy do oceny ryzyka związanego z oceną naruszeń i korupcji. Na początku tego roku oceniliśmy ryzyko biznesowe. Posiadamy też w firmie wiele certyfikatów z zakresu zarządzania jakością, gdzie dokonujemy oceny ryzyka. Obecnie wszystko o czym wspomniałam to naczynia powiązane, oceniane wg spójnych zasad i wg opracowanych w tym celu regulaminów.
Najważniejszą kwestią z perspektywy firmy i pracowników jest rzetelność w podejściu do oceny ryzyka, zaplanowanie działań związanych z wdrożeniem elementów wynikających z oceny, a co najważniejsze okresowa ponowna ocena stanu rzeczywistego pod kątem występowania ryzyk.
Firma DOT2DOT w ostatnich latach przechodziła bardzo duże zmiany w biznesowym i organizacyjnym aspekcie. Związane to było z przekształceniem trzech dotychczas niezależnych firm, zlokalizowanych w trzech miejscach w Polsce w jedną – w Spółkę DOT2DOT SA.
Dla pracowników był to czas wytężonej pracy, zmiany myślenia o biznesie i procesach, w tym również zmiany podejścia do kwestii zarządzania ryzykiem. Aspekt analizy ryzyka był wpisany w strategię biznesową i zrównoważonego rozwoju DOT2DOT i komunikowany wcześniej jako element niezbędny do pełnego i dojrzałego zarządzania Spółką. Przygotowywaliśmy pracowników do tego procesu.
System zarządzania ryzykiem wg podejścia, które zastosowaliśmy, obejmuje wiele obszarów z tego zakresu. Jest to powiązane również z wdrażaniem strategii zrównoważonego rozwoju wraz z elementami ESG (Environmental, Social, Governance).
Wdrożenie elementów zarządzania ryzykiem zaczęliśmy od stworzenia Planu Ciągłości Działania (Business Continuity Plan), następnie oceniliśmy ryzyko w kwestiach związanych z RODO i przeszliśmy do oceny ryzyka związanego z oceną naruszeń i korupcji. Na początku tego roku oceniliśmy ryzyko biznesowe. Posiadamy też w firmie wiele certyfikatów z zakresu zarządzania jakością, gdzie dokonujemy oceny ryzyka. Obecnie wszystko o czym wspomniałam to naczynia powiązane, oceniane wg spójnych zasad i wg opracowanych w tym celu regulaminów.
Najważniejszą kwestią z perspektywy firmy i pracowników jest rzetelność w podejściu do oceny ryzyka, zaplanowanie działań związanych z wdrożeniem elementów wynikających z oceny, a co najważniejsze okresowa ponowna ocena stanu rzeczywistego pod kątem występowania ryzyk.
DOT2DOT – jest liderem w branży opakowaniowej w Polsce. Klientami spółki są największe światowe korporacje oraz średniej wielkości firmy, a ich portfolio obejmuje wiele renomowanych marek. Posiadają 3 nowoczesne fabryki. Zatrudniają ponad 40-osobowy zespół projektowy. Oferują nowoczesne rozwiązania w segmencie opakowań z tektury litej oraz kaszerowanej dla wielu wymagających sektorów.

RYZYKOWNA GRA: sztuka budowania odporności organizacji

Pani Monika Bieszk została uhonorowana prestiżowym tytułem „Lidera ERM”. Jako Dyrektor ds. Personalnych i Zrównoważonego Rozwoju, była ona inicjatorem wdrożenia systemu zarządzania ryzykiem w firmie DOT2DOT. Wspólnie z PBSG, wprowadziła model zarządzania ryzykiem na poziomie operacyjnym i strategicznym w organizacji. Obecnie, w ramach swojej roli i kompetencji, nadzoruje dalsze doskonalenie procesu zarządzania ryzykiem w firmie. W ostatnich latach odpowiadała za koordynację i realizację dwóch projektów związanych z zarządzaniem ryzykiem:
Projekt I – Opracowanie metodyki zarządzania ryzykiem antykorupcyjnym.
Projekt II – Wdrożenie procesu analizy ryzyka biznesowego, co zaowocowało stworzeniem biblioteki ryzyk i biblioteki zagrożeń.
Tytuł oraz nagrody w postaci statuetki i dyplomu zostały wręczone przez Macieja Skałę, członka zarządu PBSG. Uroczysta ceremonia odbyła się w głównej siedzibie firmy DOT2DOT w Kowalach.
DOT2DOT – jest liderem w branży opakowaniowej w Polsce. Klientami spółki są największe światowe korporacje oraz średniej wielkości firmy, a ich portfolio obejmuje wiele renomowanych marek. Posiadają 3 nowoczesne fabryki. Zatrudniają ponad 40-osobowy zespół projektowy. Oferują nowoczesne rozwiązania w segmencie opakowań z tektury litej oraz kaszerowanej dla wielu wymagających sektorów.

RYZYKOWNA GRA: sztuka budowania odporności organizacji

Pan Bartosz Marczewski otrzymał prestiżowy tytuł „Lidera ERM” za swoją rolę jako szef struktur IT w Samodzielnym Publicznym Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Szczecinie. Jako główny koordynator i osoba odpowiedzialna za proces wdrażania wymagań Ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa, Pan Bartosz stanął przed wyzwaniem implementacji systemów zarządzania zgodnych z normami ISO 27001 i ISO 22301, zgodnie z przepisami ustawowymi. W ramach projektu, duży nacisk położono na opracowanie i wdrożenie stabilnej metodyki zarządzania ryzykiem zgodnej z ISO 31000. W okresie od 2021 do 2023 roku, Szpital, we współpracy z ekspertami PBSG, zrealizował następujące zadania:
Nagrody, w postaci statuetki i dyplomu, zostały wręczone przez Macieja Skałę, członka zarządu PBSG, podczas uroczystego przekazania w siedzibie szpitala w Szczecinie.
Samodzielny Publiczny Wojewódzki Szpital Zespolony w Szczecinie (SPWSZ) to największy w województwie zachodniopomorskim szpital wielospecjalistyczny. Jednostka zlokalizowana w dwóch częściach miasta – przy ul. Arkońskiej i w Zdunowie – oferuje pomoc pacjentom w 32 oddziałach szpitalnych (w tym w dwóch szpitalnych oddziałach ratunkowych) z około 1000 łóżek i 39 poradniach specjalistycznych. W roku 2022 w szpitalu, także w oddziałach dziennych, hospitalizowanych było prawie 55 tys. chorych, udzielonych zostało ponad 212 tys. porad specjalistycznych, wykonanych ponad 10 tys. zabiegów operacyjnych (w tym transplantacje nerek, wątrób i płuc), zrealizowanych zostało ok. 2 mln badań bakteriologicznych i laboratoryjnych.

RYZYKOWNA GRA: sztuka budowania odporności organizacji

W siedzibie Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji odbyła się wyjątkowa uroczystość wręczenia nagrody Lider ERM Panu Pawłowi Zaninowi (Pełnomocnik Zarządu ds. Systemu Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji).
Pan Paweł Zanin otrzymuje wyróżnienie w postaci tytułu Lidera ERM za wdrożenie Systemu Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji i stały rozwój tego obszaru ze szczególnym uwzględnieniem Analizy Ryzyka.
Nagrodę w postaci statuetki i dyplomu Marcin Zastawa – członek zarządu PBSG przekazał na ręce Pana Pawła oraz zespołu zaangażowanego w proces zarządzania bezpieczeństwem informacji w organizacji.
Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji (FRSE) – Od 1993 r. zarządza europejskimi programami, projektami i inicjatywami, które umożliwiają poszerzanie wiedzy podstawowej lub specjalistycznej, zdobywanie nowych umiejętności i kompetencji na ścieżce edukacji formalnej, pozaformalnej i nieformalnych form uczenia się, pozwalają rozwijać zainteresowania i pasje poprzez działania podejmowane w innych krajach oraz w społecznościach lokalnych.

RYZYKOWNA GRA: sztuka budowania odporności organizacji

W dniu 11 maja 2023 roku odbyło się kolejne ważne wydarzenie – wręczenie Nagrody Lider ERM dla Dariusza Ormana, który jest Dyrektorem Pionu Finansowego w Kraków Airport im. Jana Pawła II. Pan Dariusz Orman został uhonorowany tym wyróżnieniem za swoje wybitne osiągnięcia w dziedzinie zarządzania ryzykiem oraz za skuteczne wdrożenie informatyzacji procesu ERM w firmie.
Podczas ceremonii nie zabrakło ważnych gości, takich jak Radosław Włoszek – Prezes Zarządu, Mariusz Saługa – Członek Zarządu oraz Andrzej Kaim – Kierownik Działu Zarządzania Projektami Finansowymi i OOU. Warto podkreślić, że każda osoba z tej czwórki odegrała kluczową rolę w sukcesie wprowadzenia efektywnego zarządzania ryzykiem w Kraków Airport im. Jana Pawła II.
Podczas uroczystości, Maciej Skała, członek zarządu PBSG, wręczył statuetki Lider ERM i dyplomy Panu Dariuszowi Ormanowi oraz całemu zespołowi, który odegrał kluczową rolę w rozwoju zarządzania ryzykiem w Międzynarodowym Porcie Lotniczym im. Jana Pawła II Kraków – Balice sp. z o.o.
Międzynarodowy Port Lotniczy im. Jana Pawła II Kraków – Balice sp. z o.o. – Spółka powstała w 1996 r. Zarządza cywilną częścią portu lotniczego o powierzchni 27,5 ha.
Przedmiot działalności:

RYZYKOWNA GRA: sztuka budowania odporności organizacji

Z ogromną radością informujemy, że w dniu 12 kwietnia 2023 roku, po Debacie Liderów ERM w Warszawie, odbyło się wręczenie statuetki dla Lidera ERM Roku 2022 – tytuł ten przypadł wybitnej specjalistce, Pani Agnieszce Gębickiej z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Lider ERM Roku to prestiżowy tytuł, przyznawany corocznie przez Kapitułę złożoną z Liderów ERM dla najlepszych specjalistów podejmujących inicjatywy przyspieszające rozwój zarządzania ryzykiem w Polsce.
Laureaci tytułu Lider ERM wzmocnili skład Kapituły. Kapituła oceniała zdobywców tytułu według następujących kryteriów:
Pani Agnieszka Gębicka otrzymała ten wyjątkowy tytuł za swoją wybitną pracę i znaczący wkład w informatyzację systemu zarządzania ryzykiem w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Jej niesamowity profesjonalizm oraz zaangażowanie są inspiracją dla innych osób, które zarządzają ryzykiem we własnych firmach.
Wśród nominowanych do tegorocznej edycji konkursu Lider ERM byli wybitni specjaliści tej dziedziny, co świadczy o rosnącej liczbie ekspertów w Polsce zajmujących się zarządzaniem ryzykiem.
Serdecznie gratulujemy Pani Agnieszce Gębickiej i życzymy dalszych sukcesów.
Agnieszka Gębicka – Audytor ISO 27001, absolwentka Wydziału Prawa Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego, studiów podyplomowych WSB oraz Krajowej Szkoły Administracji Publicznej z zakresu pełnienia funkcji Inspektora Ochrony Danych. Od 2008 roku pracowała w Departamencie Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Współuczestniczyła w budowaniu i wdrażaniu SZBI w organizacjach sektora publicznego. Od stycznia 2020 r. pełni funkcję IOD w ZUS. Kieruje zespołem inspektora ochrony danych w ZUS. Uczestniczy w analizie ryzyka dla praw i wolności osób fizycznych, których dane są przetwarzane. Prowadzi szkolenia i warsztaty z obszaru ochrony danych osobowych oraz audyty zgodności z RODO.

RYZYKOWNA GRA: sztuka budowania odporności organizacji

12 kwietnia 2023 roku odbyła się debata „Ryzykowna Gra: Jak zdobyć przewagę dzięki zarządzaniu ryzykiem?”. Zaprosiliśmy na nią Liderów ERM, którzy podzielili się swoim doświadczeniem i wiedzą o tym, jak dobrze zaprojektować i zarządzać systemem ERM. Oto podsumowanie i wnioski z pierwszego panelu dyskusyjnego pt. „Analiza i Ocena Ryzyka: Jak zrozumieć i oszacować ryzyka?”.
Debata Liderów ERM to jedyne takie wydarzenie w Polsce, na którym spotykają się praktycy i dzielą się unikalną wiedzą, niedostępną gdziekolwiek indziej. Zapraszamy na nią ekspertów, którzy reprezentują różne sektory gospodarki, różne podejścia i praktyki. Są to osoby, które brały udział w budowaniu innowacyjnych ERM, za co zostały wyróżnione tytułem Lidera ERM, a teraz zajmują się utrzymaniem i doskonaleniem tego obszaru. Kim są Liderzy ERM, dowiesz się tu: Liderzy ERM
Debatę „Ryzykowna Gra: Jak zdobyć przewagę dzięki zarządzaniu ryzykiem?” podzieliśmy na trzy panele dyskusyjne trwające po 45 minut, podczas których eksperci wypowiadali się o tym, jak m.in. rozumieć i szacować ryzyko oraz jak wdrożyć technologie dla skuteczniejszego zarządzania. Prowadzona była na żywo on-line przez wyznaczonego moderatora, a udział w niej był bezpłatny. Debata odbyła się 12 kwietnia 2023 roku.
Poniżej prezentujemy relację i wnioski z 1. panelu dyskusyjnego „Analiza i Ocena Ryzyka: Jak zrozumieć i oszacować ryzyka?”.
W panelu dyskusyjnym udział wzięli:
Świat dynamicznie się zmienia, a organizacje muszą się dostosowywać do tych zmian nie tylko po to, aby przetrwać, ale by utrzymać przewagę konkurencyjną i móc dalej się rozwijać. Dziś pojawiły się nowe ryzyka, dotychczas nam nieznane, które należy zidentyfikować i przeanalizować. Nie pomaga fakt, że ryzyka, które dotąd były nam doskonale znane, zmieniły swój charakter, a tym samym zmienił się ich sposób oddziaływania na organizację. Żeby ograniczać wpływ nowych i starych ryzyk, organizacje muszą stosować najlepsze praktyki zarządzania ryzykiem. Dlatego też poruszanie tematu przez ekspertów z dziedziny ryzyka jest bardzo ważne, aby pokazać najlepsze praktyki i inspirować innych do wprowadzenia ich we własnych organizacjach.
Spotkanie rozpoczęło się od pytania, czym jest ryzyko. Wprawdzie istnieje definicja słownikowa ryzyka, ale podejście do niego może być różne w zależności od specyfiki organizacji. Jak do ryzyka podchodzą firmy, w których pracują nasi goście?
Arkadiusz Jurkiewicz podkreślił, że ważna jest działalność i profil organizacji. KRI jest instytucją rynków finansowych, operuje i zarządza usługami płatniczymi, dlatego priorytetem jest utrzymanie infrastruktury teleinformatycznej. Najważniejsze ryzyka związane są z przerwaniem ciągłości jej działania, a jako zagrożenia wskazuje się tu incydenty celowe oraz awaryjne. Najbardziej aktualne są ryzyka związane z cyberzagrożeniem – pojawiają się nowe ataki, celowe i skoordynowane, przez co muszą pojawić się nowe mechanizmy chroniące. Ekspert zaznaczył, że w KRI na ryzyko patrzy się przez pryzmat zagrożeń – jak wyglądają same zagrożenia w ramach konkretnych ryzyk, jest bardziej skomplikowanym procesem.
– Są też inne ryzyka występujące w różnych instytucjach, jak prawno-regulacyjne(…), ryzyka inwestycyjne, ryzyka płynnościowe, ryzyka kontaktów z uczestnikami systemów rozliczeń oraz ryzyka związane z dostawcami, którzy dostarczają usługi niezbędne dla zachowania ciągłości działania – dodał Jurkiewicz.
W Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych podejście do ryzyka jest podobne. Agnieszka Gębicka zaznaczyła, że w przypadku ryzyk wynikających z RODO ważna była zmiana perspektywy – to nie organizacja jest kluczowa, tylko prawa osób, których dane ryzyko dotyczy. Co więcej, naruszenie ochrony danych osobowych obejmuje nie tylko klientów, ale i pracowników. Zmiana myślenia i wytłumaczenie tego procesu w samej organizacji może być trudnym zadaniem.
– Ważną kwestią jest tu patrzenie na ryzyko pod kątem incydentów bądź naruszeń ochrony danych osobowych, co pokazuje, które obszary muszą być bardziej zaopiekowane i zabezpieczone mechanizmami kontrolnymi. Obojętnie, czy dotyczy to aplikacji, projektu czy kontaktu z dostawcami – podkreśliła Gębicka.


Następnie nasi rozmówcy przeszli do problemu pracowników, którzy nie zdają sobie sprawy z ważności zarządzania ryzykiem. Okazuje się, że sami właściciele ryzyk mogą nie wskazywać ryzyk, ponieważ nie są przekonani co do tzw. wartości dodanej zarządzania ryzykiem. Jak zaangażować pracowników w proces?
Adam Grys wskazał, że kluczowa jest tu komunikacja i dotarcie do osób na wszystkich szczeblach organizacji. Dobrym sposobem są tu szkolenia, w tym szkolenia dla nowych osób, cykliczne dla wszystkich pracowników oraz szkolenia dla kierowników. Można budować świadomość poprzez warsztaty i inne atrakcyjne formy spotkań, które zaangażują uczestników. Podkreślił, że bez świadomości, czym jest ryzyko, jakie ma konsekwencje i na czym polega właścicielstwo ryzyka, ciężko mówić o skutecznym systemie zarządzania ryzykiem.
– Często takie spotkania zaczyna się od prostych dyskusji i przykładów, aby pokazać, w jaki sposób unikanie tematu może prowadzić do danych konsekwencji. Analizujemy konkretny problem, czyli mówimy o zagrożeniu, wskazujemy, jakie są ryzyka i staramy się je nazwać – dodał Grys.
Ciekawą sytuację opisał Arkadiusz Jurkiewicz. Otóż w jego organizacji przeprowadzono grę sztabową, podczas której przedstawiono jeden scenariusz. Uczestnicy stwierdzili, że dana sytuacja jest nieprawdopodobna i nie może się wydarzyć, a jak już, to ze względu na inną strukturę i plany działania, może mieć niski wpływ na organizację. Tymczasem w zarządzaniu ryzykiem przedstawia się sytuacje nieprawdopodobne, bo inaczej mielibyśmy do czynienia z zarządzaniem awaryjnym, a nie prewencyjnym. Chodzi o to, aby zmienić sposób myślenia i zmusić do działania, bez względu na brak wiary w pojawienie się danej sytuacji.
Wydawałoby się, że przekonać nieprzekonanych o przydatności analizy ryzyka w przypadku ochrony danych osobowych będzie łatwiej ze względu na to, że jest to podyktowane prawem. Jak się okazuje, nawet jeśli organizacja dysponuje odpowiednimi procedurami oraz środkami organizacyjnymi i technicznymi, mogą pojawić się wątpliwości co do wskazanych przez IOD ryzyk. Jak temu zaradzić? Agnieszka Gębicka zaleca, by sięgnąć po decyzje organów nadzorczych lub poprosić o pomoc firmę doradczą. Firma doradcza przyjrzy się z zewnątrz i wskaże nie tylko przeszkody, ale też rozwiązania. Ma też niezbędne narzędzia i sposoby, aby przekonać o ryzyku i wskazać najlepsze metody zabezpieczające.
Co więcej, dobrze, aby osoba w organizacji odpowiedzialna za obszar ryzyka sama wskazywała nie tylko problemy, ale też rozwiązania, aby nie być postrzeganą jako „hamulcowa” tylko jako osoba odpowiedzialna i pomocna. Do tego potrzebna jest świadomość i dojrzałość organizacyjna, którą buduje się komunikacją i współpracą między pracownikami.
Adam Grys wskazał na jeszcze jeden problem. Jednym z mitów jest, że to zespół zarządzania ryzykiem lub sam menadżer obszaru ryzyka jest jednocześnie właścicielem ryzyk. Tymczasem nawet jeśli dostarczymy narzędzia i zbudujemy system, który w systematyczny sposób pozwoli analizować i oceniać ryzyko, bez wskazania konkretnego właściciela procesu (osoby) i określenia jego roli zarządzanie ryzykiem nie będzie działać. To z kolei doprowadzi do rozproszenia odpowiedzialności w organizacji. Tu ważna jest tzw. wycena ryzyka (opłacalność) i wskazanie właścicielowi, że czas włożony w budowanie ERM to dobra inwestycja, która pozwoli unikać incydentów i sprawniej radzić sobie w sytuacji podbramkowej.
Reasumując, w ramach zarządzania ryzykiem należy stworzyć zespół i jasno określić role i odpowiedzialności uczestników procesów, zarówno rolę inspektora, kontrolerów, jak i osób od zarządzania ryzykiem. Role te nie powinny budzić żadnych wątpliwości. Kluczowe jest tu budowanie relacji oraz świadomości, ponieważ wtedy pracownicy zrozumieją zagrożenia i sami będą wychodzić z inicjatywami.
Na koniec debaty nasi eksperci powiedzieli, z czego najbardziej są dumni w swojej pracy. Wspólnym punktem było tu zaangażowanie pracowników i współpraca na różnych szczeblach organizacji. Jak to osiągnąć? Tutaj eksperci wskazali, że było to możliwe dzięki zbudowaniu świadomości i dojrzałości organizacyjnej. Pracownicy zrozumieli, że jedno z pozoru niezwiązane z danym obszarem ryzyko może wpłynąć na inny dział, np. zagrożenie w strukturze IT może wpłynąć na obszar księgowy.
Ważne jest przekonanie kierownictwa i samych pracowników, że zarządzanie ryzykiem wymaga ciągłego doskonalenia – nie tylko pod kątem nowych regulacji, ale też na bazie doświadczeń (swoich i innych) oraz większej specjalizacji. Ciągle pojawiają się nowe elementy, które należy odpowiednio zabezpieczyć, przez co pracownicy mogą czuć się przytłoczeni lub niechętni. Należy przełamywać ten opór i wskazywać, z czego to wynika, jaki ma wpływ na organizację i jej pracę. Jest to na tyle ważne, że często opór przed zmianami jest w rejestrze ryzyk definiowane jako właśnie ryzyko.
RYZYKOWNA GRA: sztuka budowania odporności organizacji

W kwietniu 2023 roku spotkaliśmy się z Liderami ERM podczas debaty „Ryzykowna Gra: Jak zdobyć przewagę dzięki zarządzaniu ryzykiem?”. Nasi goście podzielili się swoim doświadczeniem i wiedzą o tym, jak dobrze zaprojektować, zarządzać i doskonalić system ERM. Oto podsumowanie i wnioski z drugiego panelu dyskusyjnego pt. „Kultura Zarządzania Ryzykiem: Jak wdrażać i promować skuteczne podejście do ryzyka w przedsiębiorstwie”.
Debata Liderów ERM to jedyne takie wydarzenie w Polsce, na którym spotykają się eksperci-praktycy, aby podzielić się unikalną wiedzą, niedostępną gdziekolwiek indziej. Nasi goście reprezentują różne sektory gospodarki oraz różne podejścia do zarządzania ryzykiem. Są to osoby, które brały udział w budowaniu innowacyjnych ERM w swoich organizacjach, za co zostały wyróżnione tytułem Lidera ERM. Kim są Liderzy ERM, dowiesz się tu: Liderzy ERM.
Debatę „Ryzykowna Gra: Jak zdobyć przewagę dzięki zarządzaniu ryzykiem?” podzieliśmy na trzy panele dyskusyjne trwające po 45 minut, podczas których eksperci wypowiadali się m.in. o tym, jak rozumieć i szacować ryzyko oraz jak budować świadome podejście do ryzyka w organizacji. Prowadzona była na żywo on-line przez wyznaczonego moderatora, a udział w niej był bezpłatny. Debata odbyła się 12 kwietnia 2023 roku.
Poniżej prezentujemy relację i wnioski z 2. panelu dyskusyjnego „Kultura Zarządzania Ryzykiem: Jak wdrażać i promować skuteczne podejście do ryzyka w przedsiębiorstwie”.
W panelu dyskusyjnym udział wzięli:
Zarządzanie ryzykiem jest tematem ważnym dla każdej organizacji, bez względu na jej działalność i wielkość. Dynamiczne zmiany zachodzące na świecie, w tym rozwój technologi, skutki pandemii czy zmiany polityczne i ustrojowe, wymuszają proaktywne podejście do ryzyka. Proaktywność ta odnosi się nie tylko do ciągłego doskonalenia systemu zarządzania ryzykiem, ale też do budowania odpowiedniej świadomości w organizacji. System ERM nie będzie funkcjonował bez skutecznego angażowania pracowników – głównie tych, którzy uczestniczą w procesie zarządzania ryzykiem, ale też z innych obszarów i szczebli. Dużą rolę odgrywa kultura organizacyjna, na którą składa się kilka elementów, z czego najważniejszy jest człowiek.
Podczas debaty wraz z gośćmi zastanawialiśmy się, jak skutecznie wdrażać i promować podejście oparte na ryzyku oraz jak budować i dbać o świadomość wśród pracowników; jak ich przekonać, że skuteczne zarządzanie ryzykiem dotyczy całego przedsiębiorstwa, a nie tylko jednej komórki organizacyjnej.
Po powitaniu przyszedł czas na pierwsze pytanie. Zapytaliśmy nasze ekspertki, co zrobić, by pracownicy uczestniczyli w procesie zarządzania ryzykiem. Jakie proponują sposoby, aby budować zaangażowanie i zachęcać pracowników do aktywnego działania?
Małgorzata Boroń wskazała, że ważne są tu trzy kwestie: budowanie świadomości, wsparcie dla właściciela ryzyka oraz szacunek. Przy czym budowanie świadomości wśród pracowników powinno się zaczynać od samego początku, od samego onboardingu po późniejsze szkolenia. W jej opinii należy podkreślać nie tylko, co to jest zarządzanie ryzykiem, ale po co zarządzamy ryzykiem i jak to robimy, dlatego duże znaczenie ma tu komunikacja o walorze edukacyjnym. Natomiast w przypadku wsparcia właściciela ryzyka istotne są spotkania i warsztaty, które ułatwiają identyfikację ryzyk występujących w jego obszarze. Dzięki temu wspólnie ocenia się te ryzyka i – jeśli jest taka potrzeba – buduje się programy optymalizacji.
– Ważne jest wdrożenie systemu, czyli narzędzia IT, które będzie wspierać zarządzanie ryzykiem, oraz świadczenie asysty w obsłudze tego oprogramowania.(…) Ważne jest to, aby była aktywna postawa ze strony oficera ryzyka – wskazana jest elastyczność, duże umiejętności komunikacyjne i organizacyjne, a także umiejętność współpracy – dodała Boroń.
Co najważniejsze, należy podchodzić z szacunkiem do działań związanych z zarządzaniem ryzykiem. W budowaniu tego szacunku pomoże transparentność i komunikacja.
Justyna Mizera zwróciła uwagę na jedno zagrożenie, mianowicie rozproszoną strukturę organizacji. Jej zdaniem punktem wyjścia do budowy aktywności jest stworzenie metodyki zarządzania ryzykiem i jak najwcześniejsze włączenie do prac osób, które będą pełnić wyznaczone role. Dzięki temu osoby (właściciele, opiekunowie ryzyk itd.) mają większe szanse poznać projekt, utożsamić się z nim i odpowiednio zaangażować. W rezultacie organizacja otrzymuje metodykę, która jest bardziej dostosowana do jej specyfiki.
– Kolejnym etapem przy wdrażaniu jest uświadamianie poprzez szkolenia, aby wszyscy byli zaznajomieni jak najwcześniej z tym, jak wygląda przyjęta metodyka i czego oczekujemy od każdego pracownika w ramach systemu zarządzania ryzykiem. Z drugiej strony osoby te muszą mieć wiedzę, w jakich sytuacjach i w jaki sposób kierować swoje pytania lub wątpliwości, zgłaszać pomysły co do udoskonaleń systemu. To się ściśle wiąże z rolą menadżera ryzyka i zespołem zarządzania ryzykiem – muszą to być odpowiednie osoby, które nie są anonimowe w firmie, towarzyszą i wspierają na każdym kroku właścicieli i opiekunów ryzyk – podkreśliła Mizera.
Agnieszka Gębicka dodała tu, że należy pamiętać, że zarządzanie ryzykiem nie stanowi odrębnej wyspy w organizacji; nie jest też rozwiązaniem krótkoterminowym. Jest za to procesem ciągłym, wymagającym ciągłego dostosowywania (chociażby do regulacji prawnych) i udoskonalania. Już samo osadzenie zarządzania ryzykiem w organizacji jest długim i skomplikowanym procesem – bez włączenia pracowników, w tym najwyższego kierownictwa, ERM nie będzie funkcjonować i nie będzie przynosić efektów.



Następnie przeszliśmy do pytania, czy istnieje konieczność angażowania najwyższego kierownictwa w proces promowania i poszerzania świadomości co do zarządzania ryzykiem w organizacji. Tutaj nasze rozmówczynie były zgodne: rola kierownictwa jest bardzo ważna. Przy czym nie powinna sprowadzać się tylko do odbioru raportów, ale do aktywnego udziału. Zgodnie z zasadą, że przykład idzie z góry, cały proces powinien być promowany i wspierany odgórnie, ponieważ to wpływa na podejście pracowników na niższych szczeblach. Postawa zarządu decyduje o skuteczności zarządzania ryzykiem w organizacji.
Osoba odpowiedzialna za ryzyko powinna stale współpracować z kierownictwem z dwóch powodów: zarząd będzie mieć wiedzę o ryzykach występujących we wszystkich obszarach, nawet w tych mniejszych, a osoby zajmujące się ryzykiem zyskają wymagane wsparcie, chociażby w kontekście zapewnienia zasobów do np. analizy ryzyka. Musimy pamiętać, że w przypadku zarządzania ryzykiem może pojawić się potrzeba zakupu oprogramowania czy skorzystania z usług zewnętrznej firmy doradczej – bez wsparcia zarządu oraz budżetu nie będzie to możliwe.
– Jeśli zarząd nie będzie zaangażowany lub próbuje zepchnąć kwestie ryzyk na bok, to powstaje ryzyko, że nasze działania nie zostaną zaimplementowane w taki sposób, w jaki chcemy; nie da zysków w postaci zmniejszenia liczby incydentów lub naruszeń. Niemówienie o ryzyku nie jest zarządzaniem ryzykiem. Wsparcie i możliwość wypowiedzenia się o ryzyku przed zarządem lub wyższym kierownictwem jest ważne. Co więcej, ich też trzeba stale szkolić z ryzyka – podsumowała Agnieszka Gębicka.
Nasze ekspertki wdrażały ERM w organizacjach, dlatego zapytaliśmy je, czy napotkały po drodze jakieś trudności i wyzwania. Szczególnie interesował nas temat pracowników i ich nastawienia co do wprowadzanych zmian. Okazuje się, że w każdym przypadku podstawowym problemem był brak świadomości, a konkretnie przekonanie i postawa, że temat „mnie nie dotyczy”. Tymczasem zarządzanie ryzykiem dotyczy każdego, nawet pracowników na najniższym szczeblu. Jednak to niejedyne trudności. Przy projektowaniu, wdrażaniu i rozwijaniu ERM można spotkać wiele barier o różnym charakterze i nasileniu. Justyna Mizera sklasyfikowała je kolejno jako bariery mentalne, bariery fizyczne i bariery techniczne.
– Jeśli chodzi o barierę mentalną, to wydaje mi się, że najsilniejsza będzie na samym początku, bo tu będzie dużo oporu i obaw, że pracownicy muszą nauczyć się czegoś nowego, znaleźć czas itd. Powracamy do tego, jak ważne są szkolenia: im większa jest świadomość, tym wyższa kultura zarządzania ryzykiem, a bariera mentalna niższa – dodała.
Na dalszym etapie mogą pojawić się obawy właścicieli ryzyk przed posiadaniem w portfelu ryzyk nieakceptowalnych. Mogą tu działać nawet na szkodę całego procesu zarządzania ryzykiem i np. obniżać wartość danego ryzyka. Powrócił tu temat roli kierownictwa, ponieważ ich zaangażowanie, otwartość i szacunek może przyczynić się do mniejszych obaw, a nawet mniejszego strachu przed posiadaniem ryzyk i przedstawieniem ich wyżej. Ważna jest też świadomość, że właściciele ryzyk (i inni pracownicy) mogą w każdej chwili uzyskać wsparcie menadżerów ryzyka, np. w sprawie analiz, ocen czy nawet organizacji warsztatów.
Barierę fizyczną i techniczną należy rozumieć w sposób dosłowny. Przykładem może być rozproszona lub rozbudowana struktura organizacyjna, co może utrudniać nie tylko wdrożenie ERM, ale całą komunikację. Tutaj dobrze korzystać z narzędzi, w tym on-line do komunikacji i zarządzania ryzykiem, które powinny być łatwe w nauce i dalszej obsłudze. Co warto podkreślić, zdaniem naszych rozmówczyń nic nie zastąpi tradycyjnych spotkań i warsztatów „twarzą w twarz”.
Na koniec naszej debaty poruszyliśmy temat, czy są jakieś obszary lub działania, na które należy zwrócić szczególną uwagę przy projektowaniu i wdrożeniu ERM.
Z poprzedniej dyskusji wynikło, że przy budowaniu świadomości nacisk należy położyć przede wszystkim na korzyści, jakie niesie ze sobą zarządzanie ryzykiem. Należy również przedstawić zarządzanie ryzykiem jako rozwiązanie, a nie problem. Równie ważne jest wskazanie, że to nie jest obszar oderwany od innych – zarządzanie ryzykiem wpływa też na inne dziedziny i sfery zarządzania w organizacji. Dlatego tak ważne jest, aby po wdrożeniu ERM dalej nad nim pracować, rozwijać, dostosowywać i dalej aktywizować pracowników. Pytanie, jak to zrobić?
Tutaj wkracza podejście i rola menadżera ryzyka i jego zespołu, który powinien cały czas czuwać i stymulować aktywność pracowników i zarządu. Powinien wskazywać problem, rozwiązanie i potrzebę decyzyjności, a także dbać o swoją aktywność, bo to ona determinuje aktywność innych. Do tego potrzebna jest silna pozycja oraz dobry kontakt z zarządem, bo tylko wtedy będzie to dobrze funkcjonowało.
Ważny jest również inny aspekt, a mianowicie podejście małymi krokami, na co zwróciła uwagę Agnieszka Gębicka:
– Nie możemy robić wszystkiego od razu i na szybko; implementować tak ogromnego systemu, który będzie mocno sformalizowany, zautomatyzowany i skomplikowany.(…) Zalecam podejście mocno praktyczne i mocno wspierające. Takie podejście, które uwzględnia wsparcie najwyższego kierownictwa i zarządu, w tym pokazanie odgórnie, że zarządzanie ryzykiem daje nam korzyści. Często też pokazuję w organizacji, do jakich skutków prowadzi brak zarządzania ryzykiem, bo to można szybko zweryfikować na podstawie przykładów z rynku – w przypadku RODO mamy tego naprawdę dużo – podsumowała.
Z przeprowadzonej dyskusji wyłonił się jeden temat przewodni, a mianowicie budowanie świadomości jest jednym z kluczowych budulców systemu zarządzania ryzykiem. Wiedza o tym, jak zarządza się ryzykiem w organizacji, czy jest metodyka i stosuje się ją w praktyce, pomaga budować sprawny i efektywny system. Należy też pamiętać, że im wyższa jest świadomość co do ryzyka, tym większa jest szansa na uniknięcie zagrożeń. Co więcej, zarządzanie ryzykiem wspiera również proces podejmowania decyzji strategicznych i biznesowych, zatem daje realne szanse nie tylko na budowanie odporności organizacji, ale też jej przewagi rynkowej.
Pracownik musi wiedzieć, jakie realne skutki przyniesie jego zaangażowanie w zarządzanie ryzykiem. Pomoże tu konsekwentna praca menadżera ryzyk, szkolenia i warsztaty, które pozwolą zaznajomić pracowników z procesem krok po kroku. Mocny nacisk należy położyć na komunikację, transparentność oraz wsparcie. W podkreśleniu ogromnej roli zarządzania ryzykiem pomogą międzynarodowe normy jak ISO 9001, 27001, 31000 oraz regulacje prawne jak RODO i NIS2.
RYZYKOWNA GRA: sztuka budowania odporności organizacji

W kwietniu 2023 roku spotkaliśmy się z Liderami ERM podczas debaty „Ryzykowna Gra: Jak zdobyć przewagę dzięki zarządzaniu ryzykiem?”. Rozmawialiśmy między innymi o tym, jak dobrze zaprojektować, wdrażać i doskonalić system ERM. Oto podsumowanie i wnioski z trzeciego panelu dyskusyjnego pt. „Cyfrowe Zarządzanie Ryzykiem: Jak wdrożyć technologie i innowacje dla skutecznego zarządzania?”.
Debata Liderów ERM to unikalne wydarzenie na skalę krajową. Zapraszamy na nią ekspertów, którzy wdrożyli systemy zarządzania ryzykiem w swoich organizacjach, za co zostali wyróżnieniu tytułem Lidera ERM. Podczas debaty dzielą się praktyczną wiedzą i swoim doświadczeniem, dają również cenne wskazówki, które można wykorzystać w swoim przedsiębiorstwie. Kim są Liderzy ERM, dowiesz się tu: Liderzy ERM.
Debatę „Ryzykowna Gra: Jak zdobyć przewagę dzięki zarządzaniu ryzykiem?” podzieliśmy na trzy panele dyskusyjne, trwające po 45 minut. Nasi eksperci rozmawiali m.in. o tym, jak budować świadome podejście do ryzyka w organizacji oraz na co zwrócić uwagę przy wyborze narzędzi informatycznych do wsparcia obszaru ryzyka. Dyskusję prowadził moderator na żywo i była dostępna bezpłatnie on-line. Debata odbyła się 12 kwietnia 2023 roku.
Poniżej prezentujemy relację i wnioski z 3. panelu dyskusyjnego „Cyfrowe Zarządzanie Ryzykiem: Jak wdrożyć technologie i innowacje dla skutecznego zarządzania?”.
W panelu dyskusyjnym udział wzięli:
Technologie i innowacje są integralną częścią naszego życia, również w obszarze zarządzania ryzykiem. Wiele organizacji zarządza ryzykiem nie dość, że w sposób reaktywny, czyli gdy już wystąpi sytuacja kryzysowa, to i w sposób ręczny, wykorzystując np. arkusze kalkulacyjne. Tymczasem na rynku istnieją rozwiązania informatyczne, które mogą usprawnić procesy, a co więcej – przyczynić się do bardziej proaktywnego zarządzania ryzykiem.
Debatę poświęciliśmy temu, jakie korzyści niesie ze sobą cyfrowe zarządzanie ryzykiem. Nasi goście podzielili się wiedzą i wskazówkami, jak podejść do narzędzi informatycznych, aby te doprowadziły zarówno do usprawnienia zarządzania ryzykiem, jak i wprowadzenia działań doskonalących w organizacji.
Po powitaniu przyszedł czas na pierwsze pytanie. Zaczęliśmy od podstawowego, a jednocześnie jednego z ważniejszych pytań, czyli jak rozwiązania informatyczne mogą wspomóc procesy związane z zarządzaniem ryzykiem.
Paweł Zach dość przekornie stwierdził, że narzędzia informatyczne wcale nie są potrzebne. Uzupełnił to zaraz stwierdzeniem, że jeśli zależy nam na tym, aby działać szybko i w sposób efektywny, to wykorzystanie systemów informatycznych staje się niezbędne. Bierze się to stąd, że dzisiejszy świat jest na tyle skomplikowany, a procesy realizowane w przedsiębiorstwach na tyle złożone, że wiążą się z różnymi ryzykami i szansami, co wprost prosi się o to, aby wspierać to systemem informatycznym.
– Są to narzędzia automatyczne, agregujące duże ilości danych, dzięki czemu jesteśmy w stanie szybko zebrać te dane, przeanalizować je i zarekomendować dalej, np. decydentom spółek czy kadrze kierowniczej – uzupełnił Zach.
Agnieszka Jarmundowicz-Kopczyńska przeszła do odpowiedzi na pytanie, na co zwrócić uwagę przy wdrożeniu. Mocny nacisk położyła na to, aby na firmę lub organizację spojrzeć jak na cały organizm, powiązany rozmaitymi zależnościami i relacjami. Jej zdaniem, najlepszym punktem wyjścia jest strategia, a konkretnie to misja i wizja. Prace należy zacząć od analizy strategii i oceny tego, jakimi zasobami dysponujemy (zasoby finansowe, zasoby ludzkie itd.).
Drugim aspektem są kompetencje pracowników. Należy wziąć pod uwagę, że zarządzanie ryzykiem i informatyzacja związane są z obawami pracowników, którzy mogą bać się, że nie dadzą rady nauczyć się nowego narzędzia lub system ich zastąpi. Dlatego ważna jest ogólna świadomość i dialog na różnych szczeblach organizacji, w tym między działem IT a managementem. Dopiero potem przechodzi się do wyboru narzędzia, sprawdzania legislacji itd. Priorytetem powinno być narzędzie, które będzie nie tylko dopasowane do specyfiki organizacji, ale tez takie, które będzie ułatwiać prace pracowników.
Łukasz Żelaznowski zwrócił uwagę na jeszcze jedną kwestię – wdrażać należy zgodnie z przyjętą metodyką, która funkcjonuje w organizacji. Wtedy sukces i efektywność tego systemu są bliższe do osiągnięcia.
– Drugim czynnikiem sukcesu jest wsparcie kierownictwa wyższego szczebla, czy to wprost, czy to w postaci komitetu sterującego IT, który będzie monitorował wdrożenie. Od początku powinno być widać, że ton jest nadany z góry, a technologia potrzebna. Zwróciłbym jeszcze uwagę, czy technologia jest dopasowana do „tu i teraz” organizacji: jej obecnej dojrzałości i poziomu przygotowania – dodał Żelaznowski.



O zarządzaniu ryzykiem nie można mówić w oderwaniu od planowania. Mamy plany postępowania z ryzykiem, rozmaite procedury, ustalone ścieżki zgłaszania i raportowania ryzyk… Jak planowanie odnosi się do wdrażania nowych technologii?
Zdaniem Łukasza Żelaznowskiego bez właściwego zaplanowania istnieje duże ryzyko niepowodzenia, nie tylko na etapie wdrożenia, ale też późniejszego korzystania z systemu. Podzieliłby proces wdrożenia na trzy etapy, a mianowicie:
Agnieszka Jarmundowicz-Kopczyńska zgodziła się tu z przedmówcą i jednocześnie podkreśliła, że aspekt ludzki przy wdrażaniu projektów informatycznych w organizacji jest na tyle istotny, że powinien być najważniejszą częścią procesu wdrożenia. Należy przekonać ludzi, że informatyzacja przyniesie im wymierną korzyść, nie tylko w postaci ułatwienia pracy, ale też jej optymalizacji i poprawy wyników.
Jako ciekawostkę dodała, że w PFRON wdrożono zarządzanie ryzykiem z wykorzystaniem instrumentu strategicznego The Balanced Scorecard. Przyjęto cztery perspektywy i jeśli wystąpi ryzyko w którejkolwiek z nich, to uruchamiają się działania optymalizacyjne, np. poprzez komunikaty czy plany postępowania z ryzykami nieakceptowalnymi. To ułatwiło procesowe podejście do ryzyka; pomogła również metodyka, która bazowała na procedurach, które już funkcjonowały w organizacji.
Nawiązanie do metodyki przez naszego gościa narodziło kolejne pytanie. Zapytaliśmy, czy podczas wdrażania nowych narzędzi były one dopasowywane do istniejącej metodyki, czy może następowały pewne modyfikacje?
W przypadku PFRON wdrożono przyjętą metodykę, a samo narzędzie dopasowano do organizacji. Ekspertka zaznaczyła, że wprawdzie narzędzie miało również inne funkcje, które nie zostały zaadaptowane, ale wskazały, jakie obszary warto dodefiniować. Podkreśliła, że ważna jest tu elastyczność narzędzia i możliwość personalizacji, ponieważ każda organizacja reprezentuje inne podejście do ryzyka, dlatego w pierwszej kolejności należy skupić się na własnej metodyce i odpowiednio ją wdrożyć w narzędzie.
Paweł Zach ma tu inne doświadczenia, co bierze się z tego, że system był wdrażany w NEWAG, czyli spółce, która bazuje na przetargach. Tutaj skorzystano z tzw. rozwiązania pudełkowego.
– Każdy przetarg to tak naprawdę kolejny projekt realizowany w spółce. Sukces projektu jest efektem działania poszczególnych procesów. Wydaje mi się, że można szukać rozwiązań pudełkowych, ale trzeba wziąć pod uwagę kontekst organizacji: jak ona funkcjonuje i jak realizuje poszczególne procesy. Tutaj ważna jest też świadomość właścicieli procesów i świadomość pracowników – podkreślił Zach.
Nasz gość dodał, że w wyborze narzędzia mogą pomóc wizyty referencyjne i spotkania z firmami, które już z danego rozwiązania korzystają. Co istotne, są to spotkania bez udziału producenta oprogramowania, zatem można otwarcie porozmawiać o tym, jak system sprawdza się w praktyce.
Nasi goście dość szeroko podczas całej debaty omawiali wyzwania, z jakimi musieli się mierzyć podczas wdrożenia systemu ERM. Dopytaliśmy naszych ekspertów, czy są jeszcze jakieś kwestie, które warto uwzględnić przy wdrożeniu.
Zwrócono tutaj uwagę, że jednym z zagrożeń jest natłok informacji, w tym z mediów i ze szczebli zarządczych. Łukasz Żelaznowski podkreślił, że informacja jest aktywem, który może przesądzić o przewadze informacyjnej, dlatego odfiltrowanie informacji istotnej dla organizacji od szumu może przynieść wymierną korzyść.
Oprócz tego warto obserwować świat zewnętrzny, zwłaszcza w kontekście rozwoju technologii. Agnieszka Jarmundowicz-Kopczyńska zwróciła uwagę na trzy dziedziny: automatyzacja i robotyzacja procesów, sztuczna inteligencja i chmura obliczeniowa. Jej zdaniem to wyzwania, a jednocześnie szanse, ponieważ mogą wiązać się z koniecznością zmian w systemie ERM. Podkreśliła, że należy obserwować świat zewnętrzny, by nie zostać daleko w tyle, a także mieć na uwadze, że system będzie wymagał udoskonalenia, a nawet przeprojektowania w przyszłości.
Na koniec naszej debaty nasi eksperci wypowiedzieli się na temat, czy warto w ogóle wdrażać i informatyzować system zarządzania ryzykiem. Tutaj byli zgodni, że tak.
Przede wszystkim to narzędzie, które wykorzystuje się do szybkiego przetwarzania informacji, analizy i raportowania. Pomaga również w przypadku, kiedy mamy inne systemy, które chcemy (i możemy technicznie) zintegrować i usprawnić. Można wprawdzie dalej obsługiwać procesy zarządzania ryzykiem ręcznie, tworzyć raporty, które się na siebie czasowo nakładają, jednak to może zająć nawet kilka tygodni, przez co część informacji może się zdezaktualizować. Dodatkowo raporty czy analizy mogą być obarczone błędem. Tym samym aspekt szybkości, dokładności i aktualności dostarczanych informacji jest tym, co narzędzie informatyczne zapewnia.
RYZYKOWNA GRA: sztuka budowania odporności organizacji